Kategorie
Wał Atlantycki

Bateria Todt muzeum

Wał Atlantycki  –  Atlantic Wall
Bateria Todt
Sierpień 2004 r.
W tym bunkrze mieściło się działo.

Będąc nad kanałem La Manche, miałem okazje zobaczyć potężną baterie nabrzeżną zbudowaną przez Niemców w celu blokowania cieśniny Dover. Bateria Todt miała cztery działa 380 mm umieszczone w bunkrach rozmieszczonych w okolicy miejscowości Audinghen.

Ślady walki na ścianach bunkra.

Najpierw byłem zobaczyć cypel Cap Gris Nez, ale byłem zawiedziony małą ilością umocnień. Baterie Todt nie sposób ominąć stoi przy samej drodze. Zrobiono tu muzeum, ale działa 380 mm tu nie ma. Od razu przy okazji tego ujęcia chciałem zwrócić uwagę na te zabetonowane na dole okna, z małymi otworami. Nie znam przebiegu walk w tym rejonie, ale wygląda mi to na dostosowanie bunkra do walki pozycyjnej, o czym mogą świadczyć wyraźne ślady
pocisków na ścianie.

Wejście do muzeum.

Wejście umiejscowione jest na poziomie bunkra amunicyjnego.
Postawiono tu trochę pocisków, a w środku można było za eurusie
nieźle się uzbroić w różne militaria. Do środka nie wchodziłem bo wszystko dokładnie obejrzałem sobie w następnej baterii, ale o tym dalej.

Działo kolejowe.

Obok bunkra ustawiono działo kolejowe.

Widok na całą ekspozycje.

Tuż za siatką postawiono niemiecki sprzęt wojskowy i kilka betonowych wartowni.

Działo.

Chodząc po Wale Atlantyckim dość często spotykałem stanowiska tych dział.

Zaplecze.

Oczywiście nie mogłem przepuścić zaplecze muzeum,
gdzie zorganizowano skład zdezelowanego sprzętu wojskowego.
Te pojazdy i działa na pewno zasilą stałą ekspozycje.

Wyrzutnia V-1.

Dopiero na powiększeniu zobaczyłem złożoną wyrzutnie V-1 i jeszcze jedno ciężkie działo

Wartownia.

No i tyle by było na temat muzeum. Poszedłem kawałek w dół drogi i zaraz ukazał się bunkier wartowniczy. Sam w sobie nie przedstawiał nic ciekawego, ot wejście bez okien z śladami walki na betonie, ale na horyzoncie ukazał się kolejny bunkier tej cztero działowej baterii, ale to już na kolejnej stronie.

Dalej:
Bateria Todt ciąg dalszy.


03.10.04.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *